Jump to 0 top | 1 navigation | 2 content | 3 extra information (sidebar) | 4 footer | 5 toolbar


Content

Bez taśmy

Ostatnio gruchnęła wieść, że za rok w Opolu trzeba będzie śpiewać bez playbacku. Zgroza to i straszna krzywda dla naszej artystycznej wierchuszki. Wszyscy pożal się Boże artyści stracą, przynajmniej teoretycznie, niepowtarzalną okazję by prezentować się w blasku reflektorów nie nadwyrężając zbytnio swych strun głosowych. Ba – nie zdzierając ich w ogóle.

 

Ten, kto wymyślił termin „śpiew z playbacku” zasługuje na miano dziedzica Goebbelsa. Najcudowniejsze jednak jest to, że wszyscy z ochotą przyklasnęli tej idei. Począwszy od wszelakiej maści organizatorów, wykonawców, producentów, przez krytyków i w końcu – publiczność. O ile tych pierwszych można zrozumieć, o tyle reakcje publiczności są cokolwiek wszeteczne. Oklaskiwać artystów, owszem – ale za co? Za wygląd? Koncert to nie rewia mody, tam się śpiewa. A że nie każdy potrafi, to trudno – Mandaryna może co najwyżej mikrofon nosić lepszym od siebie.

 

Widocznie decyzja ta zapadła po żenadzie z udziałem wyżej wymienionej artystki. Cóż, swym popisem splendoru uroczystości nie dodała, a nic tak nie podniesie poprzeczki jak obietnica dobrego show bez magnetofonów w tle. Jednak czy w takiej sytuacji nie byłoby prościej po prostu wyłączyć mikrofony występującym? Niech skaczą jak pajacyki, kupczą silikonem, ale na miłość boską, niech nie śpiewają – jeszcze publiczność usłyszy i sprzedaż spadnie.

 

W świetle powyższych decyzja o graniu bez playbacku może dziwić równie wielce, co marzenia Leppera o kolejnej kadencji w Sejmie. Gdy się jednak bliżej przyjrzeć komunikatowi, to okaże się, iż playback można będzie stosować wszędzie prócz Debiutów i Superjedynek.

 

Zaiste, genialne rozwiązanie! Najpopularniejsze koncerty polecą z taśmy a gawiedź z uciechy, że wzrósł poziom artystyczny będzie uszami wprost klaskać. Na śpiewane na żywo popłuczyny w postaci nędznego hiphopu czy innego barachła i tak nikt nie zwróci uwagi.

 

Cóż, za dwa lata okaże się, że całe Opole idzie bez taśmy. Komunikat ten będzie jednak dotyczył tylko prezenterów.

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

8 comments

1. Phnom (anonymous), Dec 10, 2006 12:51:48 PM #

A ja jednak wole Twoje (p)opisy gadulcowe ;)

2. Tux (anonymous), Dec 16, 2006 11:50:58 AM #

Ale w ktorym Opolu? Cos sie namnozylo festiwali (: Zupelnie, jakbysmy mieli kogo sluchac.

Default Image

3. gregorius, Dec 16, 2006 4:39:41 PM #

Chodzi oczywiscie o ten najbardziej znany i uwielbiany (?). Albo wkurzajacy, jak kto woli.

4. Obywatel (anonymous), Jan 2, 2007 2:57:53 PM #

Phew. Głupie to. Opole nigdy mi się nie podobało, oglądam te festiwale tylko dlatego, że jest na co ponarzekać, poza tym zawsze to jakiaś kontrola stanu naszej muzyki rozrywkowej.

Z tym oklaskiwaniem artystów to jest dziwnie. Bo przecież granie też szło zawsze z playbacku, co akurat rozumiałem jako tako, bo przyjęło się że na takich festiwalach ciężko co pięć minut zmieniać ustawienia zespołom - poza tym każdy musiałby taszczyć kupę własnego sprzętu na scenę, co zajmuje za dużo czasu. Ale śpiewania z playbacku nie pojmuję.

Chociaż granie z playbacku też naciąganą sprawą jest, bo są festiwale, na których muzyka również jest na zywo i jakoś nie stanowi to problemu (Sopot, TopTrendy...)

Default Image

5. gregorius, Jan 2, 2007 8:30:04 PM #

Top trendy jest na zywo? Pierwsze slysze, szczerze mowiac...

6. pysiek (anonymous), Jan 8, 2007 12:59:47 AM #

jakoś, choćby w takim roskilde, czy, nie przymiezając, rodzimym woodstocku zespoły taszczą sprzęt i ładują się ze swoim stuffem i nikomu to nie przeszkadza. publika jak kocha to poczeka. to tyle jesli chodzi o granie z playbacku.
pzdr.
p.s. grzesiek pisz czesciej. czerskiemu sie nie chce, a ja nie mam co czytac i sie nudze ;)

7. marahat (anonymous), Jan 10, 2007 10:35:10 AM #

pointa :)

8. reod (anonymous), Aug 25, 2007 7:12:31 PM #

Tak szczerze, to słuchając niektórych artystów na koncertach i mając w głowie zapis nagrań studyjnych to czasem żal.pl

Nawet ci uważani za ,,wielkich''

Leave a comment


Already have a login?